Projekt ustawy z 16 grudnia 2025 r. zmienia ustawę o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym w celu wdrożenia dyrektywy UE. Jednym z głównych celów projektu jest wzmocnienie ochrony konsumentów przed nieuczciwymi praktykami związanymi z komunikacją ekologiczną i społeczną przedsiębiorców
Projekt wprowadza rozbudowany słownik pojęć dotyczących ekologiczności, zrównoważonego rozwoju i certyfikacji, co wskazuje, że komunikacja ESG staje się przedmiotem szczegółowej regulacji ustawowej.
Nowe definicje kluczowe dla greenwashingu i ESG
Projekt definiuje między innymi:
- twierdzenie dotyczące ekologiczności - element informacji handlowej, który zawiera stwierdzenie lub sugestię, że produkt, marka lub przedsiębiorca wywiera pozytywny, neutralny lub mniej szkodliwy wpływ na środowisko albo że wpływ ten uległ poprawie,
- ogólne twierdzenie dotyczące ekologiczności – dowolnie przekazane konsumentom twierdzenie dotyczące ekologiczności
- oznakowanie dotyczące zrównoważonego charakteru – dobrowolne znaki zaufania, jakości lub równoważne odnoszące się do cech środowiskowych lub społecznych, inne niż wymagane prawem,
- system certyfikacji – weryfikacja i poświadczenie spełnienia wymogów umożliwiających stosowanie oznakowania dotyczącego zrównoważonego charakteru przez produkt, proces lub działalność przedsiębiorcy.
Te definicje stanowią podstawę do oceny, czy komunikaty ESG są rzetelne, czy też mają charakter wprowadzający w błąd
Greenwashing jako praktyka wprowadzająca w błąd
Projekt rozszerza art. 5 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym. Za nieuczciwe uznaje się m.in.:
- formułowanie twierdzeń dotyczących przyszłej efektywności ekologicznej bez jasnych, obiektywnych i weryfikowalnych zobowiązań,
- reklamowanie korzyści środowiskowych, które są nieistotne lub nie wynikają z cech produktu albo działalności przedsiębiorcy.
Oznacza to, że deklaracje ESG oparte na ogólnych zapowiedziach, wizjach lub hasłach marketingowych, bez mierzalnego planu i zewnętrznej weryfikacji, mogą zostać uznane za wprowadzające konsumenta w błąd
Fikcyjne ESG jako praktyka zakazana wprost
Projekt zmienia art. 7 ustawy, wskazując wprost praktyki uznawane za nieuczciwe w każdych okolicznościach. Wśród nich znajdują się m.in.:
- posługiwanie się oznakowaniami zrównoważonego charakteru, które nie są oparte na systemie certyfikacji ani nie zostały ustanowione przez organy publiczne,
- formułowanie ogólnych twierdzeń ekologicznych bez możliwości wykazania uznanej wysokiej efektywności ekologicznej,
- odnoszenie twierdzeń ekologicznych do całej działalności przedsiębiorcy, gdy faktycznie dotyczą tylko jej części,
- twierdzenie, że produkt ma neutralny lub pozytywny wpływ na środowisko wyłącznie na podstawie kompensowania emisji gazów cieplarnianych.
W praktyce oznacza to ustawowe uznanie fikcyjnego ESG i greenwashingu za nieuczciwą praktykę rynkową bez potrzeby dodatkowego badania wpływu na decyzje konsumenta
Co to oznacza dla firm
- Komunikacja ESG staje się obszarem wysokiego ryzyka regulacyjnego
Każde twierdzenie dotyczące ekologiczności lub zrównoważonego rozwoju musi być możliwe do wykazania zgodnie z kryteriami ustawowymi. - Zakaz „miękkiego” ESG w marketingu
Ogólne hasła, slogany i symbole ekologiczne bez certyfikacji lub szczegółowego uzasadnienia mogą zostać uznane za nieuczciwe praktyki rynkowe. - Konieczność weryfikacji oznaczeń i certyfikatów
Firmy powinny sprawdzić, czy stosowane znaki, etykiety i deklaracje ESG są oparte na systemach certyfikacji spełniających wymogi projektu ustawy. - Odpowiedzialność już na etapie komunikacji, nie dopiero działań
Projekt nie koncentruje się na faktycznym wpływie środowiskowym, lecz na rzetelności przekazu kierowanego do konsumenta. Nawet częściowo prawdziwe informacje mogą być zakazane, jeżeli są przedstawione w sposób zbyt ogólny lub sugerują więcej, niż wynika z faktów.
Projektowana regulacja przesuwa ciężar ESG z deklaracji wizerunkowych na twarde, weryfikowalne informacje, które muszą być gotowe do obrony w razie kontroli lub sporu z organami ochrony konsumentów.