
Przewodnicząca KRRiT nałożyła karę 150 tys. zł na spółkę PRIME MMA w związku z treściami udostępnianymi w usłudze „PRIMESHOWMMA” w serwisie YouTube. Postępowanie wykazało, że nagrania konferencji poprzedzających galę zawierały liczne przejawy agresji werbalnej i fizycznej, wulgaryzmy, groźby, prowokacje oraz zachowania przedstawiane w kontekście aprobatywnym. Materiały były publicznie dostępne bez logowania i bez weryfikacji wieku. Jednocześnie nie zostały prawidłowo zakwalifikowane jako przeznaczone wyłącznie dla widzów powyżej 18. roku życia ani oznaczone symbolem informującym o występowaniu wulgaryzmów.
Chodzi o zastosowanie obowiązków przewidzianych w ustawie o radiofonii i telewizji wobec dostawców audiowizualnych usług medialnych na żądanie. Tacy dostawcy muszą nie tylko odpowiednio oznaczać treści, ale także stosować skuteczne środki chroniące małoletnich przed dostępem do materiałów mogących negatywnie wpływać na ich rozwój. KRRiT wskazała przy tym, że ze względu na charakter i skalę naruszeń nie mogły one zostać uznane za nieznaczne.
Dla biznesu wniosek jest prosty: przy publikacji treści wideo ryzyko prawne nie kończy się na samym opisie materiału czy oznaczeniu kategorii. Jeżeli materiał zawiera agresję, wulgaryzmy albo inne treści mogące negatywnie wpływać na małoletnich, konieczne są także realne zabezpieczenia dostępu. Z perspektywy spółek prowadzących kanały wideo, platformy eventowe lub formaty oparte na kontrowersyjnych wypowiedziach oznacza to potrzebę równoczesnego zadbania o kwalifikację treści, właściwe oznaczenia i techniczne ograniczenie dostępu
Słaby punkt materiału źródłowego jest jeden, ale istotny: to komunikat prasowy UOKiK, a nie sama decyzja ani pełne uzasadnienie procesowe. Da się więc rzetelnie opisać zakres zarzutów i podstawę prawną wskazaną przez urząd, ale nie wolno przedstawiać naruszenia jako już przesądzonego.